Rozsmakuj się

Dzień Kobiet w Restauracji Con Amore w Tychach – fotorelacja

To na pewno był niezapomniany Dzień Kobiet. Organizacja na super poziomie, wystrój, nastrojowe światła, no i oczywiście pyszne jedzenie. Brawo Con Amore! Zapraszamy do fotorelacji.

Kolacja z okazji Dnia Kobiet w Restauracji Con Amore w Tychach odbyła się w piątek 9 marca. Już przed wejściem na Gości czekał specjalnie przystrojony namiot oraz czerwony dywan. Dalej, w środku, jeszcze więcej niespodzianek: open bar, ruletka, stół do blackjack’a, stół do gry w pokera i fotobudka. Dodatkowo wieczór uświetnił występ iluzjonisty Tomasza Kabisia z programu Mam Talent oraz gość specjalny – szef kuchni z Bielska-Białej – Mateusz Kręcina, uczestnik programu Top Chef. Widać, że włożono w to wydarzenie wiele serca. Wszystko wypadło znakomicie.

Choć wstępnie kolacja zaczynała się o 18:00, to na pierwsze danie trzeba było dość długo czekać, bowiem pojawiło się ono dopiero koło 19:30. Niemniej jednak atrakcji było tyle, że nikt nie miał prawa się nudzić. Bardzo ciekawym zaskoczeniem był powitalny drink, skomponowany na bazie piwa Tichauer, wywodzącego się z Browaru Obywatelskiego. Con Amore – poprosimy o skład!

Daniem, które jako pierwsze pojawiło się na stole, była świetnie doprawiona kaszanka z pierwszego odcinka V edycji programu Top Chef w panierce panko, z dodatkiem chrzanu i wody z ogórka, przyrządzona przez Mateusza Kręcinę.

Kolejno na stół wjechała „zupa inna niż wszystkie”, czyli wspólny pomysł Mateusza i Karola Wachta – szefa kuchni Restauracji Con Amore – zupa krem podana na zimno, lekko słodka, z dodatkiem granity z ogórka i prażonymi pestkami z dyni. Szczerze? To danie będzie bardzo trudno przebić. Nic dodać, nic ująć, po prostu wyśmienite lecz czy aby na pewno pasowało, jako zupa? To danie pasowałoby zarówno na śniadanie, obiad, deser i kolację – my moglibyśmy się nim zajadać i zajadać przez cały dzień.

Trzecim posiłkiem było ciastko z jajkiem poche, sosem pomidorowym z dodatkiem chili i czarną soczewicą. Idealna ostrość po przemieszaniu wszystkich składników, a rozlewające się po przekrojeniu żółtko stanowiło świetne dopełnienie całości.

Kolejne danie autorstwa Mateusza – żeberka (miękkie, odchodzące od kości), z ziemniakami, czarnym kawiorem, czerwoną porzeczką, śmietaną i sosem demi z dodatkiem ciemnej czekolady. Połączenie dość odważne, ale na pewno warte spróbowania.

No i ryba! Sandacz! Danie Karola Wachta, które naszym zdaniem wygrało ten wieczór. Proste, a jednocześnie lekkie i aksamitne. Jadło się je z wielką przyjemnością. Dla takich dań na pewno można w to miejsce wracać z drugiego końca Polski.

A na koniec przez wszystkich oczekiwany deser – robiony na żywo, indywidualnie przy każdym stoliku – wspaniałe lody o smaku słonego karmelu, z kruszonką, ciastkiem czekoladowym i owocami leśnymi. Jedna wielka porcja do podziału na kilka osób. Oj, była walka.

Wspaniałe jedzenie, wspaniała organizacja, wspaniali ludzie. Z całą pewnością wszyscy Ci, którzy stworzyli ten wieczór, atmosferę i jedzenie, zasłużyli na wielkie brawa. Czekamy na więcej takich eventów, bo zarówno to miejsce, jak i klimat wnętrz robi wielkie wrażenie. To po prostu miejsce z historią i dobrą kuchnią. Polecamy przyjazd do Tych, bo warto przekonać się, o czym piszemy!