Rozsmakuj się

Dworek New Restaurant – kolacja degustacyjna „Z miłości do jedzenia”

Zaskakujące dania, bardzo wysoka frekwencja i zasłużone brawa dla bohaterów tego dnia – czyli kucharzy, którzy 9 lutego w Dworek New Restaurant przygotowali 7-daniowe menu degustacyjne. Duża strata dla tych, którzy nie dali rady przyjść, jednak to dopiero początek. Dworek zapowiada cykl kolacji degustacyjnych, a my już nie możemy doczekać się kolejnych pomysłów! Tymczasem przedstawiamy relację z ostatniego, piątkowego wieczoru.

Piękna sala, miła obsługa i bardzo swobodna atmosfera. Na przywitanie napój z gin’em, a kolejno aż dwa amuse bouche – wędzona ryba, pasternak i burak oraz gęś, pistacje, cebula dymka. Oba przepyszne, a w towarzystwie domowego pieczywa, wypiekanego w Dworku, wprost idealne.

Następnie kalafior/ seler/ rumianek z dodatkiem rodzynek, które idealnie przełamywały smak i nadawały temu daniu słodkości. Świetny pomysł. (Kamil Sadzikowski, Miodowa 8)

Zupa – bulion, palona kaczka, warzywa, żółtko – chyba najsłabszy punkt kolacji. Bardzo ciekawe połączenia smakowe lecz sam bulion zbyt mało wyrazisty. Po prostu czegoś zabrakło, ale oczywiście to subiektywna opinia. (Przemysław Baczański, Dworek New Restaurant)

Danie główne rybne – dorsz skrei, romanesco i maślanka. Ryba – chrupiąca skórka i delikatny smak – taka właśnie powinna być. Więcej nic nie trzeba było. (Kamil Sadzikowski, Miodowa 8)

Danie główne wegańskie – burak, komosa ryżowa, seler. Pytanie: jak to może smakować mięsożercom? Okazuje się, że może i to bardzo! Było to chyba najlepsze danie wieczoru! – pełne smaku i tekstur… Ogromne brawa za wydobycie takiej głębi z samych roślin. (Przemysław Baczański, Dworek New Restaurant)

Danie główne – mięsne – udziec jagnięcy, biała fasola i brukselka. Rozpływający się w ustach, lekko różowy udziec w połączeniu z maślaną brukselką, intensywnym sosem demi oraz dość neutralną w smaku białą fasolką sprawił, że jeszcze bardziej nie mogliśmy się doczekać deseru. Bezapelacyjnie topowe danie z górnej półki. (Piotr Polak, Restauracja Kameralna)

Deser – mus mocca, kasza gryczana, szara reneta – petarda. Kakaowy mus z kaszy gryczanej z dodatkiem kawy był idealnym zakończeniem wieczoru. Dodatki mogły do tego deseru nie istnieć, i tak byłby wspaniały. (Piotr Polak, Restauracja Kameralna)

A w międzyczasie czerwone lub białe wino, woda, kawa oraz domowe nalewki miodowe na spróbowanie.

Reasumując było pysznie i klimatycznie. Na koniec szefowie kuchni: Przemysław Baczański z Dworek New Restaurant, Kamil Sadzikowski z Restauracji Miodowa 8 w Wadowicach oraz Piotr Polak z Restauracji Kameralna w Pszczynie podziękowali gościom, za tak liczne przybycie. Każdy z nich na pewno może być z siebie dumny, za skomponowanie tak wspaniałego menu. Już nie możemy się doczekać następnych kolacji w Dworku. Ciekawe, czy będą równie smaczne, jak ta.