W sercu malowniczego Skoczowa, bezpośrednio przy Rynku, znajduje się miejsce, które z każdym dniem podbija serca i podniebienia mieszkańców. MOTYW resto.bar to przestrzeń, w której pasja do gotowania łączy się z gościnnością i domowym ciepłem. Właściciel Piotr Polak ma jeden cel: by Motyw stał się ulubionym miejscem Skoczowian, gdzie można smacznie zjeść, odpocząć i poczuć się jak wśród przyjaciół, ale nie tylko. Dobra kuchnia sprawia, że resto.bar wyróżnia się na tle innych, a goście przyjeżdżają z odległych stron.
MIEJSCE Z CHARAKTEREM
MOTYW resto.bar łączy w sobie nowoczesny styl z przytulnym klimatem. Wnętrze jest urządzone z dbałością o detale – ciepłe światło, drewniane akcenty i współczesna muzyka tworzą atmosferę, w której chce się zostać na dłużej.

SMAKI, KTÓRE PRZYCIĄGAJĄ
Menu Motywu, to starannie dobrana kompozycja dań, które łączą klasyczne smaki z nutą nowoczesności. Można tu spróbować bestsellerów kuchni polskiej i zagranicznej oraz szeroko rozumianego street foodu. A na deser? Parfait, kultowy fondant lub domowe ciasta, które dopełnią kulinarną ucztę.
RESTO-BAR O KAŻDEJ PORZE DNIA
Motyw to miejsce dla ludzi – bez względu na porę dnia i okazję. Rano można tu wpaść na pyszne śniadanie i aromatyczną kawę, by dobrze zacząć dzień. Na miejscu codziennie wypiekane jest rzemieślnicze pieczywo szefa Piotra – chleby pszenne na zakwasie żytnim, brioszki oraz chleby bezmączne. W porze lunchu czekają pełne smaku dania główne, a wieczorem idealne przekąski do wina lub kraftowego piwa.
Nie musisz martwić się, że zabraknie czasu na odwiedziny. W piątki i soboty Motyw zaprasza aż do 2:00 w nocy, tworząc przestrzeń zarówno na spokojne spotkania, jak i długie rozmowy przy kieliszku wina. To idealne miejsce, by zakończyć tydzień w luźnej, przyjaznej atmosferze.

MOTYW RESTO.BAR, A SZARA RENETA
Szara Reneta to pierwsza autorska restauracja szefa Piotra Polaka, łącząca w sobie luz bistro z elegancją fine diningu. Znajdowała się dokładnie tam, gdzie teraz znajduje się Motyw. To miejsce przyciągało zarówno tych, którzy chcieli szybko i smacznie zjeść, jak i gości poszukujących wyjątkowych, dopracowanych smaków. Stawiając sobie poprzeczkę kulinarną coraz wyżej i chcąc możliwie najlepiej dopasować ofertę do oczekiwań gości, właściciel postanowił rozdzielić te dwa koncepty. Tak właśnie powstał Motyw – przestrzeń niezmiennie gościnna, ale swobodna, z kuchnią dla każdego. O otwarciu Restauracji Szara Reneta w innej lokalizacji usłyszycie niebawem, tymczasem szef Piotr opowie nam coś więcej o swoim nowym miejscu.

WYWIAD Z WŁAŚCICIELEM I SZEFEM KUCHNI, PIOTREM POLAKIEM
Piotrze, skąd wziął się pomysł na stworzenie MOTYW resto.bar?
Pomysł na stworzenie Motywu był zawsze w naszych głowach. Wspólnie z żoną chcieliśmy stworzyć luźne miejsce z prostym, ale dobrym jedzeniem. Bywaliśmy w różnych restauracjach w Polsce i na świecie, obserwując rynek. Proste jedzenie to trend.
Co było największym wyzwaniem podczas otwarcia?
Chyba zawsze czas, to największe wyzwanie. Zwłaszcza kiedy nasi cudowni goście niecierpliwie czekają, kiedy otworzą się drzwi nowego konceptu.
Nazwa „Motyw” jest intrygująca – co dokładnie symbolizuje i jak wpisuje się w charakter lokalu?
Motyw to z założenia „luźne miejsce”, które nie skupia się na jednej grupie ludzi. U nas mile widziany jest każdy – ten wcześniej i ten później urodzony :). A naszym zadaniem jest dać „motyw” na spędzanie czasu o każdej porze dnia i nocy.

Podstawą dobrej restauracji jest doświadczona i godna zaufania ekipa. Co możesz powiedzieć o swoich współpracownikach? Czy prócz wykonywania powierzonych zadań są dla Ciebie inspiracją, sercem tego miejsca?
Tak, podstawą każdego miejsca są Ludzie. W Motywie spotkacie znajome z Szarej Renety twarze Pracowników, na których my – właściciele od lat możemy liczyć. Stawiamy również na nowych. Do naszego zespołu dołączyli znakomici Kucharze i Kelnerzy z (właściwie) całego Podbeskidzia. Nasz zespół zasila również spora załoga młodych adeptów sztuki kulinarnej. Doczekaliśmy czasów, w których na naszej drodze pojawili się Młodzi, zdolni ludzie żądni wiedzy, a my wiedzę tę chętnie przekazujemy.
Co do załogi, każdy z nas jest inny, ma inne doświadczenia. Nieustannie staramy się wzajemnie wspierać, bo najważniejsze w prowadzeniu dobrego gastro jest działać jako drużyna i grać do jednej bramki. Gastronomia to zdecydowanie gra zespołowa, a nasza ekipa to wymarzony dream team.

Jakie dania są wizytówką Motywu? Czy jest coś, z czego szczególnie jesteście dumni?
Nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie, bo wszystkie potrawy, które przygotowujemy, są przyrządzane od serca. Od lat w kuchni nacisk kładę na jakość produktu – nieważne, czy serwujemy frytki, burgera, de volaille’a czy bryzol. A ten ostatni, jako klasyk kuchni polskiej, przygotowujemy tak, jak mówią pierwotne przepisy: z polędwicy wołowej.

Czy w menu można znaleźć potrawy inspirowane lokalną kuchnią Śląska Cieszyńskiego lub zamówić coś spoza karty?
Obecnie karta jest statyczna. W niedalekiej przyszłości planujemy jednak oferować dania „spod lady”.
Jeśli chodzi o potrawy kuchni Śląska Cieszyńskiego, aktualnie na śniadania serwujemy naszą interpretację kanapki cieszyńskiej ze śledziem. W karcie standardowej znajdziecie natomiast kurczaka w galarecie. Głównie jednak inspirujemy się „ulubieńcami” nas wszystkich – można u nas zjeść de volaille z masłem, konfitowane udko z kaczki, pieczeń z karczku w sosie borowikowym czy fish & chips. Tworząc menu, nie zapomnieliśmy również o pozycjach wegańskich.
Jakie smaki i kuchnie świata są dla Ciebie największą inspiracją?
Moje smaki są już dawno wypracowane. Nie skaczę w kuchni, trzymam się jednej filozofii. Im mniej, tym lepiej. Głównie chodzi o to, że stawiam na jakość produktu i kilka dodatków na talerzu. Wiadomo, że specjalizuję się w smakach i technikach kuchni francuskiej, jednak Motyw to trochę inna bajka. Nadal stosujemy wypracowane techniki, ale nie zamykamy się na inne przyprawy czy produkty. Łączymy kuchnie świata i gotujemy w wersji autorskiej.

Jak w przyszłości będzie zmieniać się menu. Czy są dania, których w tej chwili nie masz w karcie, a które chciałbyś wprowadzić do menu?
Te kilka miesięcy pokazuje nam, że menu skonstruowane jest tak, że Goście mają już swoich „ulubieńców” i chętnie wracają, decydując się na te same pozycje z karty. Plan jest więc taki, że karta główna pozostanie z nami na stałe. Pracować będziemy wstawką, która według pór roku, a konkretnie kalendarza kwitnień, będzie co jakiś czas ewoluować. Tak samo, jak miało to miejsce w Szarej Renecie.

Co wyróżnia Motyw na tle innych skoczowskich lokali?
Motyw to miejsce dla każdego, każdy więc może nas odwiedzić bez względu na wiek czy obycie. Nasz resto.bar to jednak nie tylko jedzenie. Przed otwarciem długo zastanawialiśmy się nad kartą koktajli i wydaje nam się, że oferta, którą stworzyliśmy, jest taka, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. To, co może nas wyróżniać, to koktajle alkoholowe serwowane w pojemności 1 litra. Warto wspomnieć, że Skoczów to małe miasteczko, które nie jest mocno rozwinięte pod względem gastronomicznym. Z naszej perspektywy każdy restaurator robi tutaj swoje i ma swoich Gości. My nie konkurujemy z nikim, a jeśli tylko jest możliwość, staramy się wzajemnie wspierać.

Co najbardziej cieszy Cię w prowadzeniu tego miejsca?
Mnie, podobnie jak i moją żonę, która również poświęca Motywowi mnóstwo czasu, najbardziej cieszy zgrana ekipa. U nas każdy ma pozytywną energię i każdemu chce się tu być. To przyjemność prowadzić takie gastro.
Jak w przyszłości połączysz prowadzenie dwóch tak różnych od siebie miejsc? Mam na myśli Motyw oraz Restaurację Szara Reneta. To na pewno nie będzie łatwe wyzwanie. Czy masz na to plan?
Drzwi Szarej Renety otworzą się niebawem. Plan jest taki, żeby każda nasza restauracja żyła swoim życiem. Robimy wszystko, aby Motyw wypracować na tyle, by ze spokojną głową móc zająć się Szarą. Na pokładzie mamy bardzo dobrych kucharzy i to oni, w porozumieniu ze mną, prowadzą kuchnię Motywu. Osobiście nie mógłbym być szefem kuchni w dwóch miejscach, w związku z czym stanowisko to w Motywie objął mój wychowanek Daniel Rzesiowski – kucharz, który jest ze mną od 8 lat, jeden z najlepiej wyszkolonych i najbardziej oddanych pracowników w naszej firmie. Jego zastępca to Przemysław Podsiadły – doświadczony kucharz, pasjonat deserów. Swoje doświadczenie zdobywał głównie w Anglii, do niedawna był szefem kuchni w jednej z bielskich restauracji.
Oddając kuchnię Motywu w dobre ręce, będę mógł ze spokojną głową zająć się kuchnią Szarej Renety, do której już teraz serdecznie zapraszam.
Dziękuję za rozmowę i przybliżenie idei Twojego nowego konceptu. Z pewnością dla ludzi, którzy szukają miejsca, w którym smaki i atmosfera idą w parze, Motyw jest idealnym wyborem. Do zobaczenia w Skoczowie!
Tekst i wywiad: Magdalena Malcher
Skoczów, Rynek 7
FB: MOTYW resto.bar
IG: motyw.resto.bar
